W Europie Zachodniej widok ulicy jednokierunkowej udostępnionej rowerzystom także pod prąd nikogo nie dziwi. To rozwiązanie znane od lat i bezpieczne. Od kilku tygodni rowerzyści mogą legalnie poruszać się pod prąd wszystkimi ulicami jednokierunkowymi na Głównym i Starym Mieście w Gdańsku. Wystarczyło w tym celu zamontować tabliczki "Nie dotyczy rowerów" m.in. pod znakami zakazu wjazdu. Jeszcze szerzej zakrojoną rowerową rewolucję szykują na wrzesień władze Krakowa. Czy podąży za nimi Poznań?
Poznańscy rowerzyści mogą obecnie korzystać w obu kierunkach jedynie z ok. 10 ulic jednokierunkowych (m.in. Wronieckiej, Stawnej i Kramarskiej). Brak możliwości jazdy rowerem pod prąd jest zatem nadal regułą, a nie wyjątkiem. A powinno być odwrotnie. Tak od lat jest na Zachodzie, od niedawna w Gdańsku, a wkrótce - w Krakowie.
Rowerowe zmiany w Poznaniu warto zacząć od Starego Miasta. Sekcja Rowerzystów Miejskich zaproponowała, by na pierwszy ogień poszły cztery ulice tuż obok Starego Rynku - Zamkowa, Góra Przemysła, Ludgardy i Masztalarska. Czy już wkrótce będą one dostępne dla rowerów w obie strony?
Poznań, 20 lipca 2010 r.
W miastach zachodnioeuropejskich powszechnie dopuszcza się ruch rowerowy pod prąd w ulicach jednokierunkowych. Legalizacja ruchu rowerowego pod prąd stanowi istotne ułatwienie dla rowerzystów, którego realizacja zazwyczaj wymaga jedynie zmiany oznakowania.
Ulicami, w których w prosty sposób, za pomocą samego oznakowania pionowego zalegalizować można ruch rowerowy pod prąd, są ulice Zamkowa, Góra Przemysła, Ludgardy i Masztalarska. Ulice te posiadają ku temu odpowiednią szerokość i są objęte strefą zamieszkania bądź też strefą „tempo 30”, a natężenie ruchu samochodów jest w nich znikome.
Podkreślić należy, że zezwolenie rowerzystom na poruszanie się wspomnianymi ulicami pod prąd nie wymaga jakiegokolwiek oznakowania poziomego. Jak wykazuje dołączona do niniejszego pisma analiza Marcina Hyły, malowanie w tych ulicach kontrapasów dla rowerów jest zbędne i nie jest wymagane przez obowiązujące przepisy. Oznakowanie poziomego brak jest zresztą również w sąsiednich ulicach jednokierunkowych na Starym Mieście, w których zalegalizowano ruch rowerowy pod prąd – a mianowicie ul. Stawnej, ul. Kramarskiej i części ul. Klasztornej.
Warto dodać, że w czerwcu b.r. zalegalizowano za pomocą samego oznakowania pionowego ruch rowerowy pod prąd na wszystkich ulicach jednokierunkowych na Głównym i Starym Mieście w Gdańsku. Również we Wrocławiu od kilku lat rowerzyści korzystać mogą z ok. 20 ulic jednokierunkowych, na których zezwolono na ruch pod prąd jedynie za pomocą znaków pionowych. Jeszcze szerzej zakrojone działania w tym zakresie planują na wrzesień b.r. władze Krakowa.
Proponowane zalegalizowanie ruchu rowerowego pod prąd w ulicach Zamkowej, Góra Przemysła, Ludgardy i Masztalarskiej pozwoliłoby choć w części nadrobić dystans dzielący Poznań od wspomnianych miast, w których brak możliwości jazdy rowerem pod prąd w centrum miasta będzie wkrótce wyjątkiem, a nie regułą.
Mając powyższe na uwadze Stowarzyszenie liczy na szybką realizację proponowanych udogodnień.
Z poważaniem
Ryszard Rakower
PREZES
W załączeniu:
M. Hyła, Ruch rowerowy pod prąd ulic jednokierunkowych. Analiza uwarunkowań formalno – prawnych w Polsce (stan na maj 2010), wnioski i zalecenia,
http://miastadlarowerow.pl/imgekoprojekty/file/artykuly/podprad.pdf.